Dzień 23342
Jestem już stary. Żyję w tej świadomości odkąd urodził się mój pierwszy syn - Kain. Teraz wszystkie moje dzieci stoją obok mnie. Nad wykopanym dołem. A w nim jej ciało. Ciało tego stworzenia, które chodziło za mną w raju i przez które mnie tam nie ma. Jednak nie złoszczę się na nie. Zresztą nawet jakbym na nie krzyknął nie odpowiedziałoby. Nie mogło. Już nie mogła. Ze łzami w oczach do niej szepczę. Spotkamy się w Parku Niagara.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz